czwartek, 24 marca 2016

Świątecznie?

...z cyklu "bez cyklu", czyli marudzę sobie

 


Wielki Czwartek. Odkleję z twarzy fejsbukowy, promocyjny uśmiech. Nie wstanę do pracy o czwartej trzydzieści. Nie upiekę mazurka, babki, sernika. Nie dopilnuję, by oni upiekli. Nie pstryknę fotki z pisanką i barankiem. Nie wyślę kartki z życzeniami. Od lipca jadę na oparach - tak się mówi? Chyba właśnie zabrakło mi paliwa.

Wesołych Świąt!

PS W poprzednich latach dużo korzystaliście, więc proszę - bezglutenowa Wielkanoc tak może wyglądać:




środa, 23 marca 2016

Nowa "sZAFa" w sieci!

...z cyklu "Czytam sobie"

 

Zapraszam do lektury - nowy numer Kwartalnika Literacko-Artystycznego "sZAFa" już w sieci!


http://szafa.kwartalnik.eu/

POEZJA

Grzegorz Kielar, Karolina Kułakowska, Michał Kozłowski,
Marzena Orczyk-Wiczkowska, Marcin Zegadło, Jerzy Beniamin Zimny,
Natalia Zalesińska

PROZA

Jacek Durski, Asia Flisek, Mirosław Gabryś, Wioletta Grzegorzewska,
Aneta Lejwoda – Zielińska, Danka Markiewicz, Łukasz Suskiewicz,
Karol Maliszewski, Beata Zdziarska

FOTOGRAFIA-GRAFIKA-MALARSTWO

Misior Cudak, Anna Kmita, Jacek Szlak, Ewa Adriana Szumowska

sZAFa Presents

Ewa Frączek - Poeci się wykreślają
Leszek Jodlińśki - Slandia
Zbigniew Kresowaty - O twórczości Jacka Durskiego
Klaudia Raczek - Współczesna poezja ukraińska. Próba diagnozy i zrozumienia
Maja Staśko - Otua. Autoterapeutyczność a autotematyczność wokół
Szklanych ust Lecha Majewskiego (III)

ESEJE-FELIETONY-RELACJE

Paweł Dąbrowski - Europejskie obchody kultury
Magda Harmon - Substancje nasycone
Zbigniew Kresowaty -
O co pytają nas wielcy filozofowie- Pytał sam siebie i otwierał tezy
w swoich cyklicznych wydaniach książkowych wciąż bardzo świeżych historyk filozofii, teoretyk prof. Leszek Kołakowski
Marta Kołodziejska - Ubiór jako symbol w kulturze i sztuce 20 wieku
Wiola Maj - O pokazywaniu języka, czyli zmora redaktora
Ania Możdżeń-Brzozowska - Sztuka. Kto ją rozumie?


TEATR, FILM

Natalia Kołaczek -
Jak zatrzymać ślub

KRYTYKA LITERACKA-RECENZJE

Paweł Dąbrowski - W oparach nowomowy. Mariusz S. Kusion
Zarządzanie zasobami emocjonalnymi 
* Wszystko na O. Łucja Dudzińska. OB – krew i woda * Nostalgia końca świata. Bożena Boba-Dyga "Koniec sezonu
Leszek Jodliński - Przekraczanie Rubikonu (eseje z Nowego Jorku)
Złota Dama * Thérèse. Szkic o malarstwie Balthusa * Powrót Boscha do lasu
Justyna Kasperek - Aranżacje.
Namiestnik Grzegorz Wróblewski
Małgorzata Południak - Retrospekcja. Marcin Zegadło
Hermann Brunner i jego rzeźnia
Jakub Sajkowski - O eklektyczności i dobitności w debiucie poetyckim Anny Musiał. Anna Musiał
Pandemonium
Natalia Zalesińska - Niebo rozpędzone jak młyńskie koło. Łukasz Jarosz
Kardonia i Farben
Beata Zdziarska - Andrzej Kołaczkowski Bochenek
Nie idź tam człowieku! Rozważania o Jakubowym szlaku pątniczym

ROZMOWY

W SZAFIE: Cykl o życiu, sztuce i przyjaźni (II). Małgorzata Południak rozmawia z Katarzyną Tchórz.

środa, 16 marca 2016

Miesiąc z życia i konkurs

...z cyklu "Uroda życia"

 

Minął miesiąc, odkąd "Sezon zamkniętych serc" trafił do rąk Czytelników. Dziękuję za chęć wniknięcia w świat jego bohaterów, za podjęcie próby zrozumienia tego, co usiłowałam zawrzeć w tej historii. Pozwoliłam sobie wyróżnić tłustym drukiem odczytania szczególnie mi bliskie, ponieważ słowa recenzentów świadczą o tym, że w pewnym stopniu mi się udało. Linki do całych recenzji znajdziecie po kliknięciu w podpisy.

 

Fot. Agnieszka Stolarczyk - "Sezon" w domu Autorki zdjęcia :)

"Sezon zamkniętych serc" - niewinnie brzmiący tytuł skrywa wiele tajemnic. Agnieszka zamienia wygodne, aczkolwiek prozaiczne życie we Wrocławiu na niepewne w niewielkiej islandzkiej miejscowości. Bez znajomości języka i bez przekonania, w zasadzie bardziej jest obojętna niż zaangażowana. Bo czy miejsce może pomóc zapomnieć o czymś, o czym z nikim nie rozmawia od lat? (...) To od nas zależy, czy przełamiemy lęki i wyjdziemy naprzeciw wyzwaniom, jakie wciąż i wciąż się pojawiają. Powieść Wioletty Leśków-Cyrulik to historia nieobecności, jest w niej o ciszy, o odbudowie poczucia wartości. O utracie i odnalezieniu.


To książka niesztampowa. Nie znajdziemy w niej prostych wyborów, oczywistych rozwiązań czy nieskomplikowanych relacji. Otrzymamy porządną dawkę emocji. To historia o potrzebie miłości, poczuciu bezpieczeństwa, więzi emocjonalnej, która niszczy zamiast budować, również o zawiedzionym zaufaniu. O głębokiej tęsknocie za czymś ulotnym, trudnym do nazwania. Debiutantka świetnie się spisała, tworząc bohaterów złożonych, dalekich od doskonałości, ułomnych w swoich wyborach, popełniających błędy, ale dzięki temu prawdziwych. Nie jest to książka, wobec której pozostaniemy obojętni.


Piękna opowieść o trudnej miłości i cierpliwym budowaniu głębokich relacji między ludźmi. Cierpliwość jest spoiwem, które scala miłość, namiętność, zaufanie i przyjaźń. W imponującym stylu ukazane są starania mężczyzny o kobietę, w obliczu pozornej porażki.


(...) każdy człowiek potrzebuje miłości, zrozumienia i akceptacji, a nie opieki, która  ubezwłasnowolnia, nie dając pola do podejmowania własnych decyzji. (...)

Każda kartka tej książki powoduje, że chcę więcej i więcej, bo trzyma w napięciu i intryguje.


Postanowiłam, że kupię książkę i przekonam się, czy jest tak dobra. Otóż naprawdę jest. (...) Kiedy masz do czynienia z czymś dobrze napisanym, chcąc nie chcąc – zależy ci na bohaterach. (...) Książka Wioli nie pozostawia czytelnika obojętnym. Pozwala zajrzeć w serca bohaterów. Zatraciłam się w świecie "Sezonu zamkniętych serc".

Świetna galeria postaci drugoplanowych (...).




KONKURS
Dla tych z Was, którzy chcieliby dowiedzieć się czegoś więcej na temat powstania "Sezonu", a przy okazji wygrać książkę,
autorka bloga Nowe Horyzonty zorganizowała konkurs.
Serdecznie zapraszam do wzięcia w nim udziału :)

http://nhoryzonty.blogspot.com/2016/03/wywiadownia-wioletta-leskow-cyrulik-18.html
 Szczegóły pod linkiem.
Powodzenia!
 

wtorek, 15 marca 2016

Recepta

...z cyklu "Rozmówki rodzinne"


Prezent dla dziecięcia od Beaty, która ma Talent w rękach - dziękuję!


Ona
Uchyla się przed wciśnięciem do ust nadgryzionego jabłka.

Ich Dziecię
A po co ty nie jesz jabłka?

Ona
Bo w zimie mam uczulenie na jabłka. Jem tylko te letnie.

Ich Dziecię
Co?

Ona
Alergię mam.

Ich Dziecię
Co?

Ona
Kicham, łzy mi lecą, w nosie mnie swędzi, oczy mnie swędzą...

Ich Dziecię
A! To się podrap!

Ona
...

Ich Dziecię
No podrap się, podrap! Ja się drapię, jak mnie swędzi.

wtorek, 1 marca 2016

Hanna Dikta "We troje", to znaczy lubię dobrą prozę

...z cyklu "Czytam sobie"



Lubię dobrą prozę.

A taka chyba właśnie do mnie przyszła. Nie pierwszy zresztą raz, bo w kolejce stoi, czy też leży na parapecie, kilka niezłych tekstów, niektóre od bardzo dawna, ale dziś, wyjątkowo, coś poza kolejnością.

Jest tego ważny powód. Data premiery. Wspólna data premiery, gwoli ścisłości. I wspólne spotkania autorskie.

Szanowni Państwo, czuję się zaszczycona, mogąc dzielić radość powieściowego debiutu z poetką, prozaiczką, a także - co nie bez znaczenia! - podobnie jak ja, mamą trójki dzieci i polonistką, Hanną Diktą. Jest jeszcze kilka spraw, które nas łączą, ale dziś nie o nich, lecz o książce.


No. Wytłumaczyłam się już, dlaczego zamierzam o "We troje" napisać, więc do rzeczy :)

Rzecz pierwsza. Lekkie pióro. Nie chodzi o łatwość pisania, lecz o wrażenie, że podczas czytania tekst niepostrzeżenie przepływa przed oczami, nic nie zgrzyta, nie razi, nie każe  się domyślać, czy na pewno dobrze rozumiem, co pisarz ma na myśli, a jeśli pozostawia wątpliwość i niepewność, to właśnie mam pewność, że tak miało być, że to niedopowiedzenie, niejednoznaczność artystycznie założona. Mam nadzieję, że udało mi się za bardzo nie zagmatwać, bo zależy mi na tym, byście wiedzieli, że pod tym względem powieść Hanny Dikty Was nie zawiedzie. Pod innymi względami też nie, ale o tym za chwilę.

Rzecz druga. Dobre proporcje. Chodzi mi o konstrukcję fabuły. Niełatwe to do zrealizowania, ale w "We troje" udało się bez zarzutu. Dobre proporcje są wtedy, kiedy odbiorca, czytając, wie, o czym jest powieść. To właśnie od nich zależą akcenty logiczne na poziomie struktury fabularnej. No, popłynęłam, ale obiecuję, już nie będę, takie słownictwo na moim blogu zwykle nie istnieje. No więc ja wiem, o czym jest powieść "We troje". Przynajmniej tak mi się wydaje. Czy się nie mylę, dopytam na spotkaniu autorskim. Niedługo :)

Rzecz trzecia. Warstwa językowa. Lubię, kiedy w czasie czytania narracja mnie otula. Lubię, kiedy sposób mówienia pozbawiony jest pretensjonalnych, pseudoartystycznych udziwnień, sprawiających wrażenie, jakby autor myślał, że prosto wyrażona idea sama się nie obroni i trzeba jej nadać pseudo(!)artystyczny sznyt. Lubię - i wiem to już po pierwszej powieści - prozę Hanny Dikty. Lubię - ponieważ brak w niej artystowskiego zadęcia, a za to pod dostatkiem poetyckiej mgiełki. Pewnie to kwestia talentu, osobowych cech pisarskich, bo ja wiem... W każdym razie samym warsztatem uzyskać takiego efektu się nie da. A to byłby kolejny punkt dla autorki, prawda?

Rzecz czwarta. Konstrukcja postaci oraz wątki. W zasadzie są dwa. A może nawet dałoby się uznać, że jeden? Niby tak. Niby, ponieważ nie jest to takie oczywiste ani proste. Trzy główne postaci to, jak na powieść, naprawdę niewiele, jeśli jednak każda z nich otrzyma własną, bogatą przeszłość, gdy w sposób ciekawy przedstawi się osobiste uwikłania bohatera i pozwoli mu prowadzić intensywne życie wewnętrzne, robi się "gęsto". Niczego więcej nie trzeba.

Z ciekawostek... Interesujące zawiązanie akcji, które jednak, rozwijając się, nie poprowadzi czytelnika w kierunku, którego mógłby się spodziewać. Nieoczywiste, choć trudno powiedzieć, czy otwarte, zakończenie. Kawałek rzetelnej prozy opisującej kawałek (sic!) pokręconego, choć przecież nie tak znowu odległego życia...

Ot, jak mówi o swojej książce jej autorka, proza psychologiczna z wątkiem romansowym. O jej smaku stanowi sposób łączenia składników i bardzo dobre wyczucie proporcji.


A jeśli zależy Wam na opisie akcji w stylu "kto, gdzie, z kim i dlaczego", to zapraszam tu:



Znajdziecie tam i opis, i książkę. Pomyślałam, że nie warto tego powielać :)

Najbliższe spotkanie autorskie z Hanną Diktą i ze mną odbędzie się 7 marca o godz. 17.00 w Jastrzębiu-Zdroju (ul. Katowicka 24), a jego organizatorem jest Księgarnia Dom Książki. 
W trakcie spotkania będzie można nabyć "We troje" oraz "Sezon zamkniętych serc" z rabatem.

Zapraszam!

Szczegóły tu: